Dzisiaj druga część „cyklu miniaturkowego”. Tym razem zajmiemy się ręczną edycją ustawień związanych z miniaturkami.
Łatwo zauważyć, że Nautilus zapisuje miniaturki w inny sposób niż systemy Windows. O ile w Windowsie w każdym katalogu mamy miniaturki zapisane w ukrytym pliku Thumbs.db i nie mamy większego na nie wpływu, to w Nautilusie możemy regulować wielkość miniaturek oraz typy plików, dla których chcemy generować miniaturki. Wszystko zostało tak zaprojektowane, że praktycznie każda przeglądarka plików może korzystać z już raz wygenerowanych plików miniaturek.
Wszystkie zmiany dotyczące wielkości miniaturek najlepiej przeprowadzać za pomocą Edytora Konfiguracji Gnome. Uruchamiamy go poprzez wpisanie gconf-editor w terminalu. Domyślna (przy widoku 100% w Nautilusie) wielkość miniaturek w pikselach zapisana jest w /apps/nautilus/icon_view/thumbnail_size. Podkreślam jednak, że pliki miniaturek mają i tak 128 px, a dopiero następnie są dynamicznie zwiększane lub zmniejszane. Polecam testowo ustawić 512 i zobaczyć jakie wszystko będzie rozmyte. Zauważyłem pewną ciekawą rzecz: jeżeli źródłowy plik graficzny ma mniejszą wielkość niż zadaną dla miniaturek, to wyświetlany jest w całości w Nautilusie. Innymi słowy miniaturka nie jest tworzona, a podstawiany jest cały plik (w .thumbnails/normal nic nie ma).
Niektórych może zainteresować informacja, że w /apps/nautilus/preferences/thumbnail_limit zapisany jest maksymalny rozmiar pliku, dla którego będą generowane miniaturki. Poprzez preferencje w Nautilusie da się ustawić max. 1 GB. Ręcznie przez gconf-editor niecałe 2 GB (większych wielkości nie przyjmuje — wstawia znak minus).
Dalsze możliwości edycji istnieją, ale tylko w teorii. Tzn. w praktyce nie działają :-)
Całkowite wyłączenie generowania miniaturek znajduje się w /desktop/gnome/thumbnailers/disable_all. Po wyłączeniu i włączeniu Nautilusa, stare miniaturki zostają, a nie generowane są nowe. W praktyce dla plików graficznych i tak tworzone są nowe miniatury. Aby definitywnie wyłączyć wszystko należy wejść do Nautilusa i w Modyfikuj -> Preferencje -> Podgląd dla wyświetlania miniaturek zaznaczyć Nigdy.
Po „dwukliku” w /desktop/gnome/thumbnailers rozpisane są po kolei wszystkie typy plików. Mamy tam ładnie rozpisane programy, za pomocą których generowane są miniatury dla poszczególnych typów plików. Np. dla PDFów mamy evince-thumbnailer. Poprzez odznaczanie enable możemy sobie selektywnie wyłączać typy, dla których nie mamy ochoty oglądać miniaturek. Poszczególne zapisy przyjmują formę:
program –s %s %u %o
gdzie:
%s — parametr wielkości dłuższego boku w pikselach,
%u — nazwa pliku wejściowego,
%o — nazwa pliku wyjściowego.
Jeżeli dałoby się ustalić skąd Gnome bierze sobie parametr %s, to rozwiązał by się problem rozmytych miniaturek przy większym ustawieniu ich wielkości. Niestety, nawet ręczne wpisanie 256 zamiast %s nie powoduje zwiększenia wymiarów plików miniaturek w .thumbnails/normal.
Jeżeli ktoś chce, może sobie ręcznie wygenerować miniaturę np. dla filmu. Wystarczy wpisać w terminalu:
gnome-video-thumbnailer –s 512 nazwapliku.avi nazwa.png
Otrzymamy ładny obrazek z filmu wielkości 512 px. Nie zastąpi on oczywiście istniejącej miniaturki dla filmu. Korzystając z możliwości ręcznego tworzenia miniaturek, w następnej części Śpiechu będzie pisał skrypt w BASHu podmieniający „oficjalnie wygenerowane” miniaturki w .thumbnails/normal.
Linki do pozostałych części cyklu: Część 1, część 3.
Podobne wpisy:

O autorze
3 Comments
Pingback: Gnome Nautilus i miniaturki (Cz. 1 z 3) at /home/Śpiechu->Blog
Pingback: Gnome Nautilus i miniaturki (Cz. 3 z 3) at /home/Śpiechu->Blog
Ciekawy post, dodalem twoj blog do ulubionych, bede tu teraz wpadal czesciej, pozdrawiam